Róż i białe grochy często pojawiają sie i będą sie pojawiały w moich pracach. Przynajmniej do czasu, gdy Myszka Minnie jest w moim domu na topie. To ponczo bardzo lubię. Jest delikatne, miłe w dotyku i leciutka. Martynka nie nosi go często ze względu na uciążliwość prania.
Włóczka: YarnArt Angora Ram, 40%moher 60% akryl
Przyjemnie się z niej dzierga i szydełkuje, ale prucie tej włóczki to koszmar. Włoski zaczepiaja się o siebie, bardzo łatwo podrzeć robótkę. Ja zmarnowałam dwie włóczki.
A oto Martynka(2l) w swoim ponczo:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz